Środki do pielęgnacji instrumentów — czym czyścić drewno, chrom i talerze
W skrócie: do lakierowanego drewna używaj preparatu do powierzchni lakierowanych i mikrofibry, do chromu — suchej szmatki i ewentualnie past do metalu, do naciągów wystarczy sucha ściereczka. Nigdy nie lej środka bezpośrednio na instrument i nie używaj płynów do mebli z silikonem.
Lakierowane drewno: korpusy, obudowy, pianina
Najczęstszy błąd to potraktowanie instrumentu jak mebla. Preparaty meblowe zawierają silikon, który wnika w lakier — zrobi się ładnie na tydzień, a przy jakiejkolwiek późniejszej naprawie lakieru nowa powłoka nie chwyci.
Właściwie: preparat do powierzchni lakierowanych (polish), nałożony na ściereczkę, przetarcie prostymi ruchami, druga sucha mikrofibra do wypolerowania. Na wykończeniach matowych odpuść polerowanie — mat od nabłyszczacza robi się plamisty nieodwracalnie.
Okleiny i wraps
Folie dekoracyjne na korpusach (sparkle, pearl) czyścisz wodą z kroplą delikatnego mydła. Rozpuszczalniki i alkohol matowią folię i potrafią rozpuścić klej na krawędziach.
Chrom: obręcze, lugi, statywy
Chrom nie lubi wilgoci zostawionej po graniu. Pot z rąk jest kwaśny i to on, nie kurz, robi wżery na obręczach. Po graniu wystarczy sucha ściereczka.
Gdy pojawi się nalot lub pierwsza rdza — pasta do metalu lub chromu nakładana punktowo, po obróbce dokładnie zetrzeć resztki. Nie używaj druciaków ani past ściernych do garnków: chrom jest cienki i można go przetrzeć do mosiądzu.
Naciągi
Naciągów nie ma sensu pielęgnować — to materiał eksploatacyjny. Sucha ściereczka po graniu usuwa pot i kurz, i to wszystko. Środki natłuszczające na naciągu tylko zbierają brud i zmieniają brzmienie.
Talerze
Tu decyzja jest estetyczna, nie techniczna. Czyszczenie pastą do talerzy przywraca połysk, ale zdejmuje patynę i część producentów uważa, że zmienia barwę — zwłaszcza w talerzach niepolerowanych i surowych (raw, natural). Talerze z wykończeniem brilliant znoszą to lepiej.
Jeśli zależy ci tylko na odciskach palców, wystarczy sucha mikrofibra po każdym graniu. Do pasty sięgaj raz na rok albo wcale.
Wykończenia olejowane i woskowane
Tak wykańczamy korpusy Polmuza i tu zasada jest jedna: żadnej chemii. Domowe płyny do mebli, odtłuszczacze i wszystko z silikonem zdejmują wosk z powierzchni — bęben robi się matowy w plamy, a drewno zostaje bez ochrony.
Do czyszczenia bierz profesjonalny płyn przeznaczony do powierzchni olejowanych i woskowanych albo zwykłą wodę, najlepiej destylowaną. Destylowana nie zostawia zacieków po wapniu, które na ciemnym wykończeniu widać od razu. Miękka ściereczka lekko zwilżona, nigdy mokra, i na sucho do wytarcia.
Warstwę wosku odświeża się co jakiś czas tym samym woskiem, którym bęben był wykończony. Jeśli nie wiesz, co masz na korpusie, napisz do nas — sprawdzimy po numerze instrumentu.
Drewno nielakierowane i podstrunnice
Drewno olejowane i nielakierowane (także podstrunnice w instrumentach strunowych) traktuje się olejkami na bazie cytrusów — nawilżają i zapobiegają rozsychaniu. Na lakierowanym drewnie olejek nic nie da, bo nie ma jak wniknąć.
Warunki przechowywania — ważniejsze niż każdy preparat
Wilgotność 45–60% i brak gwałtownych zmian temperatury robią dla instrumentu więcej niż wszystkie środki czyszczące razem wzięte. Drewno pracuje: przesuszone pęka, przewilgocone puchnie i rozkleja się. Zestaw stojący zimą przy grzejniku albo latem w nagrzanym busie starzeje się w tempie, którego nie nadrobisz pielęgnacją.
Akcesoria do czyszczenia i pielęgnacji znajdziesz w dziale akcesoriów. Jeśli instrument wymaga czegoś więcej niż przetarcia — zajmujemy się renowacją i remontami perkusji w naszej pracowni w Gdyni.